Być jak Marilyn Monroe!

Mój ostatni nabytek - Discover Mademoiselle Monroe rozmiar 30E. Kupiony w sklepie onlyher.pl, który oczywiście jest prowadzony przez genialną brafitterkę Agugabi, która naprawdę serce wkłada w to, żeby nasze biusty były uśmiechnięte. Nie mogłam tej uwagi pominąć. :)
Stanik występuje w dwóch wersjach kolorystycznych czarno-różowej i czarno-purpurowej. Ta pierwsza podobno ma bardziej stabilny obwód niż druga. Ja testowałam pierwszą.




Rozmiar

****
Produkowany w rozmiarach 30-34 B-G
Potwierdzam, że obwód 30 mało kiedy jest na mnie ścisły, a ten zdecydowanie jest. Możliwe, że oczko większy również byłby dobry. Ale mając na uwadze moje wcześniejsze doświadczenia ze straplessem firmy Fantasie, wolę mieć pole do rozciągnięcia. Poza tym jest dobrze – oddycham ;)
Miska jest większa. Właściwie większość misek F w brytyjczykach jest dla mnie mała (FF często za duża), tutaj natomiast swobodnie mieszczę się w E. Początkowo myślałam, że że być trochę za duża, ale wątpliwości minęły, gdy usiadłam, a potem gdy przetestowałam go w ruchu. Również z dopiętymi ramiączkami wrażenie jest raczej zamałości miski. W ruchu sprawuje się dobrze, nie odstaje, biust nie wyskakuję, a stanik nie zmienia położenia.
Daję mu cztery gwiazdki za ścisły obwód, jedną mniej za loterię rozmiarową.




Wygoda

****

No nie jest to najwygodniejszy stanik, który miałam w życiu. Ale jak na razie jest to najwygodniejszy bezramiączkowiec. Taśmy silikonowe ma tylko na obwodzie. Na szczęście biust został od nich uwolniony i chwała producentowi za to. Marzy jednak mi się piękny, koronkowy, niewyczuwalny strapless. To jest dla mnie ideał. Tutaj niestety do ideału trochę brakuje. Ale idzie ku dobremu.

Design

*****
Dla mnie estetyka jest bardzo przyjazna. Może nie elegancka, ale to wreszcie ładny strapless. Zresztą firma DM jako jedna z niewielu zauważa, że strapless to nie koniecznie musi być gładka trójka bazówkowa (biały, cielesny, czarny). Dodatki na kokardce, ramiączkach i paskach do pończoch (przy figach) są na granicy kiczu, ale jej nie przekraczają. Koronka nie jest może szczytem subtelności, ale jak na ogólny charakter materiałów nie razi. Poziomy szew na miseczce może prowadzić do dziobowatości w kształcie. Ta miseczka tego unika. Ale jednak potencjał zostaje i u niektórych może stanowić to problem. Nie wiem jednak czy jest możliwy strapless, ktory tego cięcia unika i ma szwy takie jak np halfcupy albo bandeau.
Majtki, które są dostępne do kompletu, zrobione są z grubej siatki (w porównaniu np z podobnymi majtkami Ewy Michalak np. do kompletu Chili), ale to naprawdę wychodzi im na plus. Są bardzo wygodne. Bardziej elastyczne niż majtki Curvy Kate z którymi miałam do czynienia. Ja mam rozmiar 38 czyli brytyjska 10, na około 99 w biodrach obecnie i są trochę duże. Na razie przy założonych pończochach (oczywiście samonośnych!) nie spadają. Do majtek dołączone są 4 paski – dwa z ozdobnymi regulatorami, a dwa zwykłe. Ramiączka dołączone do stanika mają takie same ozdobne regulatory. Majtki z tyłu mają przez środek marszczenie (zdjęcie na dole), co mi się bardzo podoba - głównie ze względu na moją niechęć do prześwitywania wiadomej okolicy w standardowych siateczkowych majteczkach.


Cena

***

Za stanik zapłaciłam 99 pln (przed przeceną 139), za majtki 49,77 (przed przeceną 79). Nie ukrywam, że cena po przecenie powinna być ceną wyjściową. Szczególnie w przypadku majtek. Uważam, że majtki powinny kosztować około 1/3 całości stanika. W końcu konstrukcja majtek, nie zabiera tyle czasu co konstrukcja stanika (a jeśli zabiera, to jest to czas stracony, bo nie przekłada się na prężne pośladki, no chyba że w bieliźnie korekcyjnej). Ładny strapeless też nie powinien kosztować powyżej 100 pln. Zwłaszcza, że jest produkowany w dość ograniczonej rozmiarówce (jak na możliwości kobiet!) – więc trafia głównie w potrzeby przeciętno-biuściastych.

W sumie stanik zasługuje na porządną czwórę. Nawet z małym plusem.







P.S. To moja pierwsza recenzja na blogu. Schemat wyszedł podobny jak na stanikomanii, ale jest to przejrzysty układ. Mam nadzieję, że Kasica nie będzie mi miała tego za złe. Samo tak wychodzi jako, że prościej jest dzielić recenzję na pewne bloki – zarówno dla mnie, jak i dla osób czytających.

8 komentarzy:

  1. O, też mam ten model. Na mnie nie dziobuje, natomiast bardzo ładnie wyciąga biust do przodu (co jest ważne, jak się ma stanik w rozmiarze 65C ;)), więc częściej noszę go z ramiączkami jako zwykły stanik niż bez. Ja bym jeszcze zwróciła uwagę na te regulatory w połączeniu ze zbyt rozciągliwymi ramiączkami - u mnie wypadają blisko szczytu ramienia, co może boleć przy noszeniu toreb i plecaków oraz czepiają się szwów ubrań i muszę z nich wyplątywać nitki we wszystkich kolorach tęczy :/

    Jeśli chodzi o rozważania nt. możliwych krojów straplessów - wydaje mi się, że muszą mieć jakiś element zamykający od góry, bo inaczej by strasznie odstawały. Generalnie nie wierzę, że możliwy jest strapless o kroju halfa. Wierzę natomiast, że warto robić termicznie formowane straplessy, gdzie to, co dziobuje przez szew jest uformowane na okrągło.

    Jeśli chodzi o samą recenzję, to układ jest przejrzysty i dobrze się czyta. Natomiast musisz strasznie uważać na literówki. Strapless to strapless, nie strapeless (wiem, że ling.pl nie jest autorytetem językowym, ale rzucę linkiem: http://ling.pl/index.html#words?act[0]=1&word[0]=strapless&lang[0]= ). Tu ci chyba ucięło pół zdania: "Koronka nie jest może szczytem subtelności, ale jak na ogólny charakter materiałów nie razi. że prowadzić do dziobowatości w kształcie." Jeszcze było coś o zamarłości zamiast zamałości miski.

    Życzę powodzenia i wrzucam do RSS :)
    Moniach

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ochotę go kupić, ale spóźniłam się. Nie ma już małych rozmiarów, a i tak chciałam wziąć dwa: 65C i D dla porównania.

    OdpowiedzUsuń
  3. No i "gładka trójka bazówkowa" a nie "bacówkowa".

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie czekam na niego. Rozmiar ten sam, tylko że wersja fioletowa, a nie różowa. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za uwagi. Mam nadzieje, że wszystko poprawiłam :)
    @Indigo - zdaj relacje!
    @Lady Freakish - A pisałaś do Agu? Czasem potrafi coś jeszcze wyczarować. Chociaz słyszłam, że wogóle DM ma zniknąć z rynku. Ale może robią tylko jakiś rebranding. Pozostaje mieć nadzieję..

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdam... jak dojdzie. Poczta ma chyba sezon urlopowy. :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest!
    Nieprawda, że fioletowy ma luźniejszy obwód. Mój trzyma na mur beton i trochę wysiłku muszę włożyć, żeby założyć go w "straplessowy" sposób, czyli żeby górna krawędź trzymała poziom. Miski są ogromne - mam effuniakowe (i brytyjskie raczej też) 60FF, a w tym 65E mieszczę się z luzem - jak to strapless, jest zabudowany, więc moje kropelki nie wypełniają całej góry. Ale mniejszy raczej byłby za mały, a ten nie odstaje i nie dziobuje. Nie sądziłam, że można się czuć swobodnie w straplessie, a można :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O kurcze! Ja w Effuniakach noszę rozmiar 70E! Miski są raczej duże, ale też wąskie fiżbiny + głębokość miski dają taki efekt. Choć ja przy obwodzie 65 mam zwykle F/FF, co mówi samo za siebie. A w tej misce nie czuję zbytniego ucisku.
    Ale fakt, że człowiek zapomina o tym, że to strapless :)

    OdpowiedzUsuń